Kandydat na Prezydenta RP z ramienia Partii Razem podczas pobytu w naszym województwie odwiedził Opole, Pludry i Rozmierkę.
W piątek kandydat na prezydenta Adrian Zandberg odwiedził województwo opolskie wraz z posłanką z okręgu opolskiego Marceliną Zawiszą, oraz ekspertem Partii Razem Jerzym Przystajko. Konferencję w Opolu zdominował temat polskich fabryk leków obiecywanych przez rząd.
Zandberg: W województwie opolskim powinny powstać fabryki leków
W Polsce miały powstać cztery nowoczesne fabryki leków. Pieniądze na ten cel, 600 milionów EUR, zostały wpisane do KPO, ale rząd Tuska z nich zrezygnował. A leków brakuje – mówił w Opolu Zandberg.
Podkreślił, że w sezonie zimowym pacjenci w Polsce miewają problem nawet z zakupem leków na grypę oraz antybiotyków. Tłumaczył, że jest to związane z tym, że Unia Europejska uzależniła się od sprowadzania substancji czynnych z Chin oraz Indii.
Chociaż UE zrozumiała te błędy, nie zrozumiał ich premier Tusk. Dlatego tym bardziej musimy zawalczyć, aby te fabryki leków powstały i powstały właśnie tutaj, w opolskim – dodaje kandydat.
Jak mówił farmaceuta oraz działacz Partii Razem Jerzy Przystajko nasze województwo jest bardzo dobrym miejscem na takie inwestycje. Świadczą o tym długie tradycje przemysłu chemicznego w Opolu i Kędzierzynie-Koźlu oraz dobre zaplecze naukowe zapewniane m.in. przez Wydział Chemii i Farmacji Uniwersytetu Opolskiego.
Wykluczenie komunikacyjne i brak dostępu do edukacji – problemy małych miejscowości
Kolejnym punktem na kampanijnym szlaku była Rozmierka, wieś w gminie Strzelce Opolskie. Tam determinacja mieszkańców pozwoliła uratować od zamknięcia miejscową szkołę podstawową.
Podczas gdy w Polsce trwa kryzys demograficzny, tutaj ludzie zakładają rodziny i decydują się na dzieci. Jest tak, bo się organizują. Ale żeby to zadziałało w całej Polsce, potrzebujemy mądrych polityk publicznych. Żeby ludzie nie musieli wszystkiego sobie wydzierać od władzy i ciągle pilnować, czy państwo czegoś im nie chce zamknąć – pisał w po wizycie kandydat w mediach społecznościowych.
Podczas spotkania w Pludrach zwracał uwagę, że mimo remontu dworca i torów kolejowych w miejscowości zatrzymują się dwa pociągi na tydzień. Stojąc na stacji mieszkańcy mogą za to podziwiać nowoczesne pociągi spółki Intercity, które mijają stacje bez zatrzymania.





