Polska Akademia Nauk opublikowała zaktualizowaną listę miast średnich tracących funkcje społeczno-gospodarcze. Jest ich już 139.
Publikacja oryginalnego rankingu sporo namieszała w Prudniku w 2017 roku. Miasto to zostało wskazane w mediach jako najszybciej tracące funkcje społeczno-ekonomiczne w całej Polsce. Nie była to jednak prawda, i wynikało z błędnego odczytania rankingu przez niektóre media. Nie zmieniało to jednak faktu, że Prudnik znajdował się na tej liście i nie był oceniony dobrze. Został sklasyfikowany wśród miast zagrożonych silną utratą funkcji społeczno-gospodarczych o mocno niekorzystnej sytuacji w tym zakresie.
Spowodowało to zainteresowanie ogólnopolskich mediów. Prudnik znalazł się na czołówkach portali informacyjnych oraz w książce reporterskiej ,,Zapaść. Reportaże z mniejszych miast” autorstwa Marka Szymaniaka.
Tym razem Prudnik znalazł się wśród miast stagnujących, charakteryzujących się umiarkowanie powiększającym się niekorzystnym dystansem do lepiej radzących sobie ośrodków, oraz złą sytuacją społeczno-gospodarczą. Może na to wpływać brak nowych miejsc pracy, który przyciągnąłby do miasta nowych mieszkańców. Niekorzystne są również trendy ogólnokrajowe takie jak spadek urodzeń, oraz tendencja migracji do większych ośrodków.
Wśród miast zagrożonych marginalizacją znalazła się Nysa. Ta grupa charakteryzuje umiarkowanym powiększaniem się niekorzystnego dystansu i umiarkowanie złą sytuacją społeczno-gospodarczą. Dzieje się to mimo rozwoju biznesu na terenie Nysy (a co z tego wynika zwiększaniu ilości miejsc pracy). Wcześniej urzędnicy próbowali odwracać niekorzystną sytuację demograficzną poprzez wprowadzenie Nyskiego Bonu Wychowawczego. Mimo tego w mieście spada przyrost naturalny oraz ogólna liczba mieszkańców.
Na liście umieszczono również inne miasta z naszego województwa: Kędzierzyn-Koźle, Kluczbork (miasta obniżającego się potencjału); Krapkowice, Brzeg, Strzelce Opolskie, Namysłów (miasta zagrożone marginalizacją).
Pozytywnie należy oceniać fakt, że żadne z miast naszego województwa nie znajduje się obecnie w kategorii miast kryzysowych, czyli tych gdzie najsilniej postępują niekorzystne zmiany.
W rankingu wzięto pod uwagę miasta średnie, czyli gminy miejskie i miasta w gminach miejsko-wiejskich, niebędące stolicami województw oraz liczące powyżej 20 tys. mieszkańców lub powyżej 15 tys. mieszkańców, jak są siedzibą powiatu. Takich miast w naszym kraju jest 252. Na pierwszej liście znalazło się ich 122 (obecnie już lista zawiera 139 miast). Twórcy listy podczas oceny zwracają uwagę na takie czynniki jak zmiana liczby mieszkańców w latach i jej prognoza do 2035 r., zmiana liczby bezrobotnych, dochodów własnych gmin, liczba zarejestrowanych firm czy zmiany siedzib największych przedsiębiorstw. Lista jest elementem Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego.





