Mieszkańcy naszego powiatu nie biorą aż tak chętnie udziału w wyborach prezydenckich. W 2020 r. podczas pierwszej tury frekwencja była niższa aż o 10 punktów procentowych od średniej krajowej, trochę lepiej było 10 lat temu, kiedy to odstawaliśmy „tylko” o 7 punktów.
Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jesteśmy wyjątkowi jeśli chodzi o nasze województwo, które jeśli chodzi o frekwencję jest jednym z gorszych w kraju. W ostatnich wyborach prezydenckich w pierwszej turze do urn poszło 64,51% uprawnionych do głosowania. W skali naszego województwa głosujących było już wyraźnie mniej, bo 56,68%. Jeszcze gorzej, bo tylko 54,52% mogących głosować poszło do urn w skali powiatu prudnickiego. Najchętniej do urn wybrali się mieszkańcy gminy Lubrza (59,91%) ora gminy Prudnik (59,02%), gorzej frekwencja wyglądała w gminie Głogówek (51,04%) i gminie Biała (45,61%).
W 2015 r. frekwencja w skali kraju była wyraźnie niższa niż w 2020 r. i wyniosła 48,96%. Ponownie jeden z niższych wyników w kraju zanotowano w województwie opolskim – 42,54%, ciut niższy wynik był także na poziomie powiatu prudnickiego – 41,08%. Co ciekawe w dwóch gminach naszego powiatu frekwencja było wyższa niż ta w województwie i dochodziła prawie do poziomu krajowego. Chodzi o gminy Lubrza i Prudnik, gdzie zanotowano odpowiednio 48,10% oraz 47%. Średnią w skali powiatu zaniżyli mieszkańcy Głogówka i Białej, którzy mało ochoczo oddawali głos w tamtych wyborach. Frekwencja w gminie Głogówek wyniosła 35,22%, a jeszcze gorzej było gminie Biała, gdzie tylko 30,71% skorzystało z czynnego prawa wyborczego.
Jaka będzie frekwencja podczas niedzielnych wyborów? Przekonamy się już wkrótce. Bieżące dane będziemy podawali na profilu facebook Pradziadów.





