W poniedziałek, 17 października, rynek w Białej tętnił życiem. Mieszkańcy, od najmłodszych po seniorów, wzięli udział w happeningu zorganizowanym z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Ubóstwem i Światowego Dnia Żywności. To była głośna i kolorowa manifestacja solidarności oraz empatii.
Już po raz kolejny z inicjatywy burmistrza Białej, Edwarda Plicko, oraz kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej, Marii Klimowicz, lokalna społeczność spotkała się, by zwrócić uwagę na jedne z najważniejszych globalnych wyzwań – ubóstwo i niedożywienie.
Ważny głos w ważnej sprawie
Tegoroczny happening koncentrował się na trzech kluczowych przesłaniach:
- Potrzebie walki ze społecznym i instytucjonalnym wykluczeniem poprzez okazywanie szacunku i realnego wsparcia rodzinom w trudnej sytuacji.
- Globalnych problemach żywnościowych, które dotykają miliony ludzi na całym świecie.
- Konieczności aktywnego przeciwdziałania ubóstwu na każdym szczeblu – od lokalnego po międzynarodowy.
„Chcemy nie tylko przypominać o istnieniu tych problemów, ale przede wszystkim budować w naszej małej ojczyźnie poczucie wspólnoty i wzajemnej odpowiedzialności. Każdy gest, każda pomocna dłoń ma znaczenie” – podkreślali organizatorzy.
Wspólnota, która łączy pokolenia
Wydarzenie przyciągnęło ludzi w każdym wieku. Wśród uczestników można było zobaczyć roześmiane twarze przedszkolaków i uczniów z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Białej, a także młodzież z Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Grabinie. Swoją energią i zaangażowaniem dzielili się również członkowie bialskiego Klubu Seniora.W akcji wzięły także udział zaprzyjaźnione instytucje z regionu – Dom Pomocy Społecznej w Korfantowie i Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Prudniku.
Na uczestników czekały liczne atrakcje, a w chłodny, październikowy dzień nikogo nie zdziwiła kolejka po rozgrzewający, ciepły posiłek. Happening w Białej po raz kolejny udowodnił, że lokalna społeczność ma wielkie serce i potrafi mówić jednym, silnym głosem w słusznej sprawie.




