Prudnicki Ośrodek Kultury i Kino Diana w Prudniku zapraszają na cykl dziesięciu filmów jednego z najwybitniejszych twórców polskiego i światowego kina, w 100. rocznicę urodzin.
Przegląd „WAJDA: re-wizje” to nie tylko hołd dla dorobku reżysera, lecz także ponowne spojrzenie na jego dzieła: odczytywane dziś na nowo, w innym kontekście historycznym i społecznym, wciąż poruszają, prowokują i inspirują.
Andrzej Wajda to jedyny polski twórca uhonorowany Oscarem za całokształt twórczości i zarazem jedna z najważniejszych postaci światowej kinematografii. Reżyser, scenarzysta, inscenizator teatralny, kierownik artystyczny legendarnego Zespołu Filmowego „X”, pedagog, działacz opozycji demokratycznej, dla którego kino stanowiło zobowiązanie artystyczne, obywatelskie i moralne.
Choć dziś bywa postrzegany jako twórca pomnikowy, należący do przeszłości, Wajda pozostaje reżyserem zaskakująco nowoczesnym. Jego filmy do dziś zachwycają narracyjnym mistrzostwem, dynamiką rytmu, malarską wrażliwością i intensywną metaforyką. Był demiurgiem planu filmowego – zawsze perfekcyjnie przygotowanym, pełnym energii i pasji, z ogromną czułością podchodzącym do aktorów i współpracowników. Odkrywał talenty, inspirował młodszych twórców i potrafił wydobywać maksimum możliwości z całych zespołów artystycznych.
Przegląd rozpocznie się w marcu, w miesiącu urodzin reżysera, a potrwa do grudnia.
Mini-retrospektywa „WAJDA: re-wizje” ma na celu przywrócenie Wajdy jako twórcy aktualnego – nowoczesnego, młodzieńczego w ekspresji i niezwykle dynamicznego – reżysera, który zawsze trzymał rękę na pulsie współczesnej kultury i z niezwykłą przenikliwością opowiadał o młodych ludziach uwikłanych w historię, politykę i narodowe mity. Dobór filmów podkreśla różnorodność jego dorobku: obok arcydzieł powszechnie uznanych pojawiają się tytuły, które dziś szczególnie domagają się reinterpretacji a program przeglądu został ułożony w rytmie kalendarza – każdy miesiąc przynosi inny tytuł, korespondujący z porą roku, nastrojem i tematyką filmu. Cykl otwiera „Popiół i diament” (1958) – film szczególny: najważniejszy i najbardziej osobisty w dorobku Wajdy.
Harmonogram przeglądu „WAJDA: re-wizje”
• MARZEC – Popiół i diament (1958). Ikona polskiej szkoły filmowej, film-symbol i punkt odniesienia dla całej twórczości Wajdy.
• KWIECIEŃ – Wesele (1972). Narodowy dramat i rozrachunek z polskością – idealny moment przed maturami.
• MAJ – Niewinni czarodzieje (1960). Film o młodości, miłości i rytmie miasta – z wyraźnie majowym klimatem.
• CZERWIEC – Człowiek z marmuru (1977). Jedno z najważniejszych dzieł kina – zaangażowanego, aktualne i dziś.
• LIPIEC – Brzezina (1970). Kameralna opowieść o życiu, śmierci i naturze.
• SIERPIEŃ – Kronika wypadków miłosnych (1985). Historia miłości rozgrywająca się w przededniu wojny – pożegnanie pewnej epoki.
• WRZESIEŃ – Krajobraz po bitwie (1970). Miłość w cieniu wojny, który nie znika wraz z końcem walk.
• PAŹDZIERNIK – Bez znieczulenia (1978). Stale aktualny film o opresji, polityce i osobistym rozpadzie.
• LISTOPAD – Ziemia obiecana (1974). Monumentalne dzieło o narodzinach kapitalizmu i cenie sukcesu.
• GRUDZIEŃ – Wszystko na sprzedaż (1968). Autotematyczny, zimowy film o stracie i pamięci w przededniu 60. rocznicy śmierci Zbyszka Cybulskiego.
Cykl „WAJDA: re-wizje” otwiera arcydzieło – Popiół i diament (1958) – film szczególny: najważniejszy i najbardziej osobisty w dorobku Andrzeja Wajdy. Emisja odbędzie się 11 marca o godzinie 17:45.
Ostatnie dni II wojny światowej. Młody akowiec, Maciek Chełmicki, musi wykonać jeszcze jeden rozkaz – zastrzelić komunistycznego aparatczyka, który przybył do prowincjonalnego miasteczka, by przejąć władzę. Z upływem godzin bohater widzi coraz mniejszy sens ciągłej walki, nawiązuje romans z barmanką miejscowego hotelu i staje się świadkiem zabawy przedwojennego establishmentu, celebrującego koniec starych czasów. Maciek, po czasach wojny, chce przede wszystkim żyć i kochać, ale wciąż musi walczyć, pamiętać o poległych i poświęcać własne życie.
Powstała w okresie „Odwilży” adaptacja powieści Jerzego Andrzejewskiego zmieniła napięcia i nastroje stalinowskiego pierwowzoru. Andrzejewski traktował swą książkę jako próbę przerzucenia mostów między skłóconymi częściami narodu polskiego, a ofiarę głównych bohaterów uznawał za ostatnią konieczną, po której należało już złożyć broń i zająć się odbudową ojczyzny. Na Jałtę wpływy mieć przecież nie możemy. Kilka lat po publikacji książki mało kto wierzył w ten rodzaj naiwności. Stalinizm okazał się brutalną rozprawą z opozycją, czasem sądowych mordów, kłamstwa, propagandy i bezimiennych mogił. W aktualizacji powieści pomógł Wajdzie Zbigniew Cybulski, którego nowoczesna, przywodząca na myśl techniki Jamesa Deana rola stała się w historii polskiej kultury nieprzebrzmiałym mitem.
Twórcy filmu zdawali sobie sprawę, że wiele wątków trafi na opór cenzury, łatwiej więc będzie posłużyć się niedopowiedzeniem i metaforą – jak w scenie podpalania kieliszków wódki (w istocie będących zniczami upamiętniającymi zabitych w czasie wojny i w okresie stalinizmu żołnierzy AK, którym nikt przed 1958 roku hołdu nie złożył), scena w zrujnowanym kościele z wiszącym do góry nogami Chrystusem, a także finałowe ujęcia na wysypisku śmieci, które zostały odebrane przez widzów jako dowód braku szacunku władz za ofiarę tysięcy młodych bojowników o niepodległość – wyrzuconych na śmietnik historii. Tożsamość i los Maćka wpisywały się tym samym zarówno w konteksty polskiego romantyzmu (tytuł filmu pochodzi z wiersza Norwida), jak i popaździernikowych wartości, a film po dziś dzień jest najwybitniejszym opisem losu „żołnierzy wyklętych”.





