W niedzielny wieczór nyscy funkcjonariusze straży pożarnej przeprowadzili skomplikowaną operację ratowania zwierzęcia uwięzionego pod ziemią. Dzięki wielogodzinnemu zaangażowaniu służb udało się bezpiecznie wydostać psa, który utknął w lisiej norze.
Dnia 12 kwietnia 2026 roku o godzinie 21:53 dyżurny stanowiska kierowania przyjął zgłoszenie z Nysy, dotyczące psa znajdującego się wewnątrz lisiej nory. Z przekazanych informacji wynikało, że zwierzę oddaliło się od właścicielki podczas spaceru, a następnie wbiegło do podziemnego tunelu, z którego nie było w stanie wyjść o własnych siłach. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej.
Po przeprowadzeniu rozpoznania ustalono, że czworonóg znajduje się na głębokości około 1,5 metra pod powierzchnią gruntu, w odległości niemal 8 metrów od otworu wejściowego nory. Działania ratownicze wymagały precyzyjnego i ręcznego wykonania wykopów przy użyciu szpadli oraz łopat, aby nie doprowadzić do osunięcia się ziemi i nie narazić zwierzęcia na dodatkowe niebezpieczeństwo. Akcja prowadzona w trudnych warunkach terenowych i nocnych trwała blisko cztery godziny.
Wysiłek ratowników zakończył się sukcesem po godzinie 1:00 w nocy, kiedy to pies został bezpiecznie wydobyty na powierzchnię. Zwierzę w dobrym stanie ogólnym przekazano właścicielce. Wydarzenie to, ze względu na nietypowe okoliczności i pomyślny finał, spotkało się z dużym uznaniem, a uratowany czworonóg zyskał wśród interweniujących strażaków symboliczny przydomek – „Norek”.






