Przedstawiciele samorządu województwa opolskiego ruszyli do Czech, by szukać nowoczesnych rozwiązań dla regionalnej kolei. Głównym tematem rozmów z zespołem Škoda Group są innowacyjne pociągi hybrydowe, które mogą okazać się dobrym rozwiązaniem dla zróżnicowanego terenu na południu naszego województwa. To kolejny krok w kierunku modernizacji taboru i uelastycznienia siatki połączeń.
Jak poinformował członek zarządu województwa opolskiego Robert Węgrzyn, wizyta u południowych sąsiadów ma na celu szczegółowe zapoznanie się z ofertą ekologicznego taboru kolejowego. W centrum uwagi znalazły się pojazdy bateryjne oraz zaawansowane hybrydy spalinowo-bateryjno-elektryczne. To właśnie te maszyny „trójtrybowe” wydają się być skrojone na miarę opolskich tras. Pozwalają one na płynną jazdę po relacjach o charakterze mieszanym – zarówno tam, gdzie istnieje sieć trakcyjna, jak i na odcinkach całkowicie jej pozbawionych. Pomogło by to też naszemu regionalnemu przewoźnikowi w rotacji pojazdów w przypadku awarii lub planowego wycofania na przeglądy innych. Integracja klasycznego zasilania z sieci, silnika spalinowego i baterii trakcyjnych daje swobodę, która nie tylko optymalizuje koszty eksploatacji, ale też realnie wspiera dekarbonizację transportu. Jest to ważne, szczególnie w przypadku gdy na sfinansowanie zamówienia szukano by finansowania ze środków UE.
Kierunek tych rozmów spotkał się z zainteresowaniem ze strony stowarzyszenia Kolej na Opolszczyznę. Działacze na rzecz rozwoju opolskiej kolei zaznaczają, że dialog techniczny w sprawie pojazdów typu „dual use” (mogących płynnie przemieszczać się pod drutem i na tzw. bezdruciu) to świetna wiadomość. Technologia ta pozwoli na uruchomienie bezpośrednich połączeń, które do tej pory były trudne w realizacji lub po prostu nieefektywne ekonomicznie.
– W naszej ocenie najlepszy dla województwa opolskiego wariant to bateria+diesel+pantograf – komentują przedstawiciele stowarzyszenia. Dla mieszkańców południa regionu kluczowy jest fakt, że czysty napęd bateryjny zwyczajnie nie sprawdziłby się w zróżnicowanym topograficznie terenie. Wymagałby on długich postojów na stacjach zwrotnych w celu ładowania akumulatorów. Zastosowanie trzech źródeł zasilania całkowicie rozwiązuje ten problem.
Stowarzyszenie liczy, że innowacyjne czeskie pojazdy już w niedalekiej przyszłości pojawią się na naszych torach, docelowo wzmacniając opolską flotę, która i tak przejdzie wkrótce potężną metamorfozę. Przypomnijmy, że władze województwa niedawno podpisały umowę z krajowym producentem PESA Bydgoszcz na dostawę nowoczesnych, spalinowych zespołów trakcyjnych PESA 231M. Podstawowe zamówienie obejmuje zakup pięciu pociągów, ale umowa zakłada możliwość rozszerzenia go o kolejne dziesięć, co daje łącznie perspektywę 15 nowych składów (wartość całej inwestycji może przekroczyć 543 mln złotych). Nowe bydgoskie szynobusy będą mogły rozwijać prędkość do 120 km/h, zabiorą na pokład 219 pasażerów i otrzymają homologację na wjazd do Czech, co dodatkowo otworzy drogę do rozwoju połączeń transgranicznych.
Wizyta w Škoda Group to jasny sygnał, że samorząd wojewódzki dalej myśli o rozwoju kolei. Pamiętajmy jednak, że to tylko rozeznanie rynku. Jednak kto wie, może na naszych stacjach będziemy wsiadać do pociągów, które będą mogły szybko dostosowywać się do trasy którą mają pokonać.





