Prokuratura Okręgowa w Opolu zakończyła śledztwo w sprawie nieprawidłowości przy obliczaniu głosów w II turze wyborów prezydenckich. Efektem jest akt oskarżenia przeciwko czterem członkom obwodowych komisji wyborczych. Zgromadzone dowody wskazują, że wyniki głosowania w trzech komisjach zostały zmanipulowane – głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego przypisywano Karolowi Nawrockiemu.
Śledztwo objęło działania komisji na terenie województw opolskiego oraz dolnośląskiego. Ustalenia prokuratury rzucają światło na rażące uchybienia, do których doszło podczas podsumowywania wyników najważniejszych wyborów w kraju.
Wyniki odwrócone o 180 stopni
Najpoważniejsze nieprawidłowości wykryto w dwóch komisjach na Opolszczyźnie, gdzie w oficjalnych protokołach całkowicie zamieniono wyniki obu kandydatów. W Obwodowej Komisji Wyborczej w Strzelcach Opolskich w protokole zapisano, że Karol Nawrocki zdobył 416 głosów, a Rafał Trzaskowski – 223. Faktyczny wynik głosowania był dokładnie odwrotny. Natomiast w Obwodowej Komisji Wyborczej w Oleśnie oficjalne dokumenty wskazywały na zwycięstwo Karola Nawrockiego ze stosunkiem głosów 637 do 378. W rzeczywistości to Rafał Trzaskowski otrzymał w tym obwodzie większość głosów.
„Anomalie wyborcze” i sprawa Kamiennej Góry
Postępowanie zostało rozszerzone po tym, jak do opolskiej prokuratury trafiły zawiadomienia oparte na analizach naukowych. Badacze wskazali na tzw. anomalie wyborcze – sytuacje, w których wyniki II tury drastycznie odbiegały od tendencji z I tury. Te sygnały doprowadziły śledczych do Obwodowej Komisji Wyborczej nr 6 w Kamiennej Górze (Dolny Śląsk). Tam uchybienie polegało na „przesunięciu” 90 głosów z konta Rafała Trzaskowskiego na konto jego kontrkandydata. W protokole widniał wynik: 368 głosów dla Nawrockiego i 338 dla Trzaskowskiego. Prawdziwe wyniki wynosiły odpowiednio 278 i 428.
Zarzuty dla przewodniczących i ich zastępców
W świetle polskiego prawa członkowie komisji wyborczych podczas pełnienia swoich obowiązków podlegają odpowiedzialności karnej na równi z funkcjonariuszami publicznymi. Zarzuty w tej sprawie usłyszały cztery osoby:
- Przewodniczący OKW nr 3 w Oleśnie oraz Zastępca Przewodniczącego OKW nr 9 w Strzelcach Opolskich – odpowiedzą za nadużycia przy obliczaniu głosów oraz niedopełnienie obowiązków. To oni mieli wypełnić protokoły, a następnie przekazać odwrócone wyniki operatorowi Systemu Wsparcia Organów Wyborczych.
- Przewodniczący OKW nr 9 w Strzelcach Opolskich – zarzucono mu zaniechanie weryfikacji wyników wprowadzonych do protokołu przez jego zastępcę.
- Przewodniczący OKW nr 6 w Kamiennej Górze – usłyszał zarzuty w związku z nieprawidłowościami w protokole z jego obwodu.
Tłumaczenia podejrzanych nie przekonały prokuratora
Podczas przesłuchań oskarżeni bronili się, twierdząc, że błędy w protokołach nie były działaniem celowym, lecz efektem pomyłki. Prokuratura odrzuca jednak taką argumentację. Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, prok. Stanisław Bar, charakter i skala stwierdzonych uchybień uprawniają do twierdzenia, że podejrzani musieli być świadomi swoich działań.
Za nadużycia przy obliczaniu głosów oraz za przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego na szkodę interesu publicznego grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawę będzie rozpatrywał Sąd Rejonowy w Oleśnie.





