Trwa akcja zbiórki funduszy na dalsze leczenie Eweliny Turkiewicz. Oprócz zrzutki pomóc można dołączając do specjalnej grupy na facebooku, gdzie można wystawiać i licytować przedmioty, a wszystko w szczytnym celu.
Ewelina choruje na endometriozę. Choroba ta powoduje ogromny ból, drenuje energię i powoduje niepłodność. Choć jest nieuleczalna, to obecna medycyna łagodzi jej skutki, choć terapia jest kosztowna.
23 stycznia przeszła operację laparoskopową w znieczuleniu ogólnym z powodu zaawansowanej endometriozy. Zabieg był bardzo rozległy – usunięto torbiel jajnika prawego, uwolniono liczne i masywne zrosty obejmujące m.in. esicę, sieć większą oraz otrzewną, a także usunięto ogniska endometriozy z miednicy mniejszej. Pobrano materiał do badań histopatologicznych, wykonano elektrokoagulację i założono dren. Po operacji wróciła na oddział w stanie stabilnym, jednak poprawa okazała się bardzo krótkotrwała. Sama operacja była wykonana w ramach państwowego leczenia szpitalnego, natomiast dalsze kontrole, diagnostyka i leczenie odbywają się już prywatnie, co wiąże się z bardzo dużymi kosztami. Mimo trudnej historii zdrowotnej zdecydowała się na terapię hormonalną, choć ze względu na przebyte martwicze zapalenie trzustki nie powinna jej stosować. Niestety nie przyniosła ona poprawy. Z tygodnia na tydzień jej stan się pogarszał – ból narastał, a dawki leków przeciwbólowych, w tym opioidowych, musiały być zwiększane. Ostatecznie zaczęła szukać pomocy poza swoim regionem i trafiła do specjalistycznej kliniki leczenia endometriozy w Rudzie Śląskiej. Pierwszy termin był na sierpień, ale udało się dostać z listy rezerwowej – 24 kwietnia. Koszt wizyty wyniósł 490 zł. Wykonane tam USG wykazało bardzo rozległe zmiany: głęboką endometriozę naciekającą, liczne zrosty, adenomiozę oraz zaburzenia w obrębie narządów miednicy mniejszej. Jajniki są częściowo unieruchomione i przemieszczone, a cały obraz wskazuje na zaawansowany i rozlany proces chorobowy. Zostało wdrożone leczenie farmakologiczne, które nie jest refundowane i nie ma zamienników – koszt to około 800 zł miesięcznie.
Jeśli w ciągu 28 dni nie będzie poprawy, konieczna będzie kolejna, znacznie poważniejsza operacja. Dodatkowo rozpoczęła fizjoterapię, jednak po 10 wizytach musiała ją przerwać ze względu na zbyt wysokie koszty. W jej przypadku konieczna jest także specjalistyczna urofizjoterapia, która niestety nie jest refundowana. Zalecono jej również wdrożenie specjalistycznej diety wspierającej leczenie, co także wiąże się z dodatkowymi wydatkami.Opis z facebookowej grupy licytacyjnej
Co do sytuacji związanej z migdałami – jest to na tyle trudna sytuacja, że w pewnym momencie konieczne było podjęcie bardzo trudnej decyzji i wybieranie między jednym problemem a drugim – po prostu tego, co w danym momencie jest bardziej wyniszczające na co dzień. Temat migdałów, mimo że bardzo poważny i obciążający psychicznie, musiał zejść na dalszy plan. Świadomość i strach przed tym, co może się tam dziać, cały czas gdzieś z tyłu głowy pozostają, ale obecny poziom bólu i pogarszający się stan zdrowia nie zostawiają przestrzeni na zajęcie się tym w pierwszej kolejności.
Zbiórka dla Eweliny – https://zrzutka.pl/8bpjkc
Link do grupy licytacyjnej – https://www.facebook.com/groups/843327898741658/





