Minionej doby na trasie relacji Nysa – Rusocin doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego z udziałem dwóch samochodów osobowych. Choć widok rozbitych aut budził grozę, na szczęście żaden z uczestników nie odniósł poważnych obrażeń. Jak się jednak okazało, jeden z kierowców wsiadł za kółko po alkoholu.
Wczoraj nyscy policjanci zostali wezwani do zdarzenia drogowego na odcinku między Nysą a Rusocinem. Zderzyły się tam dwa pojazdy: Jeep oraz Audi. Rozbite samochody zablokowały część jezdni, przypominając innym kierowcom, jak niewiele trzeba, zaledwie ułamka sekundy nieuwagi, by doszło do niebezpiecznej sytuacji na drodze.
Pracujący na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli teren i przystąpili do wyjaśniania okoliczności zdarzenia. Kluczowym elementem każdej takiej interwencji jest sprawdzenie stanu trzeźwości uczestników. Z policyjnej notatki wynika, że 27-letni kierujący Audi był całkowicie trzeźwy, natomiast 43-letni kierowca Jeepa prowadził pojazd, znajdując się pod działaniem alkoholu.
Badanie alkomatem wykazało u 43-latka 0,30 promila alkoholu w organizmie. Ze względu na procedury, od mężczyzny dodatkowo pobrano krew do dalszej analizy laboratoryjnej.
Mimo poważnych uszkodzeń obu pojazdów, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, a nyska policja zapowiada prowadzenie dalszych czynności wyjaśniających. Przy okazji tego zdarzenia, funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nysie przypominają o najważniejszych zasadach bezpieczeństwa:
„Pamiętajmy, że bezpieczeństwo na drodze zależy od naszych decyzji. Trzeźwość, koncentracja i rozwaga to podstawa odpowiedzialnego kierowania.”
Każdy, kto decyduje się na jazdę po spożyciu nawet niewielkiej ilości alkoholu, ryzykuje nie tylko utratę prawa jazdy, ale przede wszystkim zdrowie i życie swoje oraz innych uczestników ruchu drogowego.







